| Biegnący
po jego północnej stronie mur, długości około 14 metrów, odkryto podczas
badań w roku 1962. Wykopy nie były jednak przeprowadzone zbyt głęboko
mur odsłonięto do wysokości, w której łączy się on z fundamentami. Wiedziano
oczywiście, iż to mur romański. Ale jako że nie znaleziono wówczas fundamentów,
nie było podstaw do datowania go. Przypuszczano jedynie, że zagięcie muru,
biegnącego z zachodu na wschód jest pozostałością absydy kościoła. Wszystko
to jednak były przypuszczenia.
Podczas
tegorocznego sezonu archeologicznego do badań tych powrócono zakładając
wykopy sondażowe. Miały one dać rutynowe odpowiedzi na temat charakteru
posadowienia muru, znaleźć ewentualne fundamenty, ustalić chronologię.
Tymczasem
wyniki tych sondaży zaskoczyły wszystkich. Z całą pewnością można powiedzieć,
że murowany kościół grodowy istniał już na początku wieku XI. A może nawet
wcześniej?
-
Co do pierwszej połowy wieku XI nie mamy wątpliwości - mówi Teresa
Krysztofiak. - Wskazuje na to zarówno ceramika znaleziona w warstwie
osadniczej, a datowano właśnie najpóźniej na pierwszą połowę wieku XI,
jak i struktura odkrytych fundamentów. Wygląda ona na wczesne romańskie
założenie, być może nawet przełom X i XI wieku, choć jeszcze trudno precyzyjnie
to określić. Zakładając jednak, że to co znaleźliśmy pochodzi z pierwszej
połowy wieku XI wieku, to znaczy, że to co znajduje się pod tymi fundamentami
jest jeszcze starsze.
Pod
nimi jest rozsypisko. A co jest pod nim? Trudno przewidzieć. Badania rozpoczęte
w tym sezonie na pewno nie zakończą się w tym roku. To dopiero pierwszy
sygnał, że w przyszłym roku może nas czekać w Gieczu kolejna archeologiczna
sensacja.
Dziś
jest jeszcze zbyt wiele pytań, na które nie można dać odpowiedzi? Czy rumowisko
można kojarzyć z najazdem Brzetysława w roku 1038, kiedy to mieszkańcy
Giecza wzięci zostali do niewoli? Gród opustoszał, mógł niszczeć, a wraz
z nim
i
kościół. Czy świątynię tę wzniesiono w pierwszej połowie XI wieku czy może
wcześniej? Może jest rówieśnikiem budowli lednickich?
-
Z całą pewnością możemy powiedzieć, że grodowy kościół w Gieczu należy
od najwcześniejszych kościołów w Wielkopolsce. Nie ma tu żadnych wkopów
grobowych, jest czysty układ stratygraficzny i dlatego datowanie jest łatwiejsze.
Ale to wszystko wymaga wielu badań i analiz. Trudno też dywagować, czy
budowla była jedno czy
trzynawowa
za mało jeszcze danych. W przyszłym roku podejmiemy tu badania szerokopłaszczyznowe,
by uchwycić punkty najistotniejsze dla odtworzenia kształtu budowli - mówi
T. Krysztofiak.- Gdy rozpoczynaliśmy w tym roku badania wiedzieliśmy,
że mury są romańskie, ale nikt nie przypuszczał, że są tak wczesne...
ANNA
PLENZLER
Fot:
ANDRZEJ SZOZDA
1996,
1997 Głos Wielkopolski, Wszelkie
prawa zastrzeżone |